Album Maksa i Aleksandra Gierymskich





Chopin, ze swoją naturą wytworną, delikatną, miękką, pieszczotliwą, niewieścią, starał się zawsze akordy dysonansowe rozdrobnić na szczegóły i rozsypać w perłach pasażów
skomplikowanych po całej tkance harmonii.
Schumann, bardziej brutalny, silniejszy, jędrniejszy, przy tym samym genialnym zmyśle harmonistycznym, nie cofał się przed żadnym dysonansem, wciągał najprzykrzej brzmiące
dźwięki do akordów, które stawiał obok siebie bezpośrednio i tak grupował, aby rozwiązywanie się pojedynczych akordów w grupy, a grup w harmonię ostateczną następowało na
krańcach wrażliwości słuchu. Jeden masę akordów rozbijał na subtelne szczegóły tonów i półtonów, drugi tony i półtony zbijał w potężną masę.
Stosunek Maksa Gierymskiego do Aleksandra — w kolorze, to stosunek Chopina do Schumanna — w harmonii.
Samo zresztą ich usposobienie przy wysokiej muzykalności najlepszą jest ilustracją tego porównania: Maks lubował się w Chopinie, Aleksander przepadał za Schumannem.
Jeden tylko zarzut można zrobić Aleksandrowi Gierymskiemu, a mianowicie, że stosunek zimnych tonów do ciepłych jest często w jego obrazach przeciągnięty.
Stąd pewne zabłękitnienie, które w pierwszej chwili razi.
Ale czy to zabłękitnienie jest skutkiem wady organicznej jego oka, które widzi w naturze to, czego tam nie ma, czy też wydaje się tylko błędem dla naszego, które wyrobione na
wzorach fałszywych lub bezbarwnych szkoły, nie odczuwa tego, co tam jest? To pytanie.
A przy tym uwaga: obrazom jego brak lekkości.
Lecz opracowywanie sumienne szczegółów w myśl założenia, dociąganie się do efektów natury, trzymanie się w karbach logiki, słowem — wszystko, co na dziele wyciska znamię
powagi, musi obciążać je z konieczności swoim balastem materialnym.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>