Album Maksa i Aleksandra Gierymskich





Wtenczas przyznamy mu wszystko: talent, oryginalność, wpływ; lecz jak nie mamy żadnego z jego obrazów, tak i mieć nie będziemy, gdyż na odkupienie tego, co się znajduje dziś u
naszych nieprzyjaciół, za wielkich by sum potrzeba było.
Już w 1870 roku, a więc na pięć lat przed śmiercią, Maks Gierymski pisał do Kaźmierza Epplera:
«Mam dużo obstalunków.
Z Londynu odebrałem pieniądze i list nader pocieszający, w którym Wallis [hafi-dlarz obrazami] donosi mi, że obraz mój stał się popularnym, i żąda, abym mu pierwszą pracę,
jaką skończę, przysłał natychmiast.
A przy tym, _„The Echo" _w sprawozdaniu z wystawy dorocznej w Londynie poświęca mi większą część artykułu stawiając mnie — wyraźnie krytyka — obok Geróme'a i Meissoniera.
Zaszczyt to, jakiegom się nigdy nie spodziewał i najmniejszej nawet pretensji nie miał.
Mocno mnie to zdziwiło — dodaje niżej — i silnie zarazem podziałało na moją ambicję.
Geróme i Meissonier są dziś uważani za pierwszorzędne gwiazdy. Zsunąć się z wysokości, na której mnie los postawił, to dostać oklaski... w policzek. A więc naprzód! naprzód!
choćby po własnym trupie!
A jednak nie wyczerpał on wszystkich skarbów swego talentu.
«Patrząc na jego obrazy i myśląc, że go już nie ma — słowa Stanisława Witkiewicza — doznaje się wrażenia, jakby jakaś nadzwyczaj interesująca rozmowa została nagle
przerwaną w pół wyrazu.
»
Pierwszą połowę tego wyrazu słychać było jeszcze w Meranie; druga we wrześniu 1874 roku zginęła pod obcą ziemią w Reichenhall, pod zwyczajnym, prostym kamieniem, na którym
obca ręka wyryła: «Max Gierymski.»
Oprócz brata i dwóch przyjaciół na pogrzebie nie było nikogo.
Aleksander Gierymski kształcił się inaczej niż Maks.
Ten ostatni po krótkim pobycie w szkole wystąpił prawie nagle i świadomy swej drogi, zdecydowany co do kierunku, w zupełnej zgodzie z sobą, szedł prosto przed siebie bez żadnego
wahania się, bez zboczeń.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>