Album Maksa i Aleksandra Gierymskich





Płoty porozgradzane, ścieżki powydeptywane we wszelkich możliwych kierunkach, wiatr wiejący zewsząd i wciskający się wszędzie, powietrze przesiąknięte chłodną wilgocią,
słowem,— rozterka, jakby powiedział Malczewski; _unheimlich, _jak mówili Niemcy patrząc na obraz i źle wnioskując o stanie naszego kraju.
Użycie barw miejscowych obrażało gust wszystkich.
Ludzie, dla których zaleta kolorysty leżała w ułożeniu pewnych plam kolorowych odpowiednim do ich gustu konwencjonalnego, wzdrygali się na widok buraczkowego szynku.
Ponieważ jednak zaleta istotna kolorysty leży nie w ukolorowaniu obrazu, lecz w zharmonizowaniu wszelkich, choćby najmniej gustownych barw miejscowych, pomału więc pogodzono się z
wrażeniem nowym i obraz został nagrodzony złotym medalem na wystawie w Berlinie.
Przyznano, że była to natura przeniesiona do sali albo otwór złudzeniem wybity w ścianie, pozwalający z Monachium lub Berlina oddychać powietrzem okolic Warszawy.
_Kozacy w pochodzie _przy tym samym oświetleniu bezsłonecznym przedstawiają całkiem inny motyw koloru.
Jest to chwila po zachodzie słońca, kiedy pozostałe na niebie blaski zorzy wieczornej czepiają się smug obłoków i kłębków chmur przecinających blady, seledynowy błękit.
Mrok sinawy przesłania ziemię i tylko gdzieniegdzie na wyniosłościach pagórków gra jeszcze różowy pobrzask słońca.
Zima: mróz zaczyna dopiero ścinać błoto na szosie; po polach leży śnieg.
W przekątni z lewej strony ku prawej, przeciwnie niż w _Wiośnie, _ciągnie się szosa wysadzona topolami, które ocieniają szarą smugę traktu i Kozaków idących po nim dwójkami.
W dali na polu widać stado wron padające na czarne grudki bruzd, które tu i ewdzie wyłaniają się spod śniegu.
Kozacy, wzięci trochę z tyłu, idą stępą, kiwając się, senni, na wysokich siodłach.
Motyw ruchu jest tak prosty, że tylko przy nadzwyczajnym poczuciu form w ich najsubtelniejszych odcieniach można niego było wydostać tyle interesu i życia.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>