Album Maksa i Aleksandra Gierymskich






«Od czasu — pisze do Prospera Dziekońskiego w 1873 roku — jak wyjechałem w jesieni z Warszawy, namalowałem pięć obrazów, nie licząc tych, które są już na ukończeniu.
Byłem pilny i paliło mi się w ręku. Obecnie jestem zmęczony, znużony moralnie, czczy i pusty, jak gdybym już nigdy nie miał nic zrobić.
A przy tym, powiedziawszy prawdę, widzę, że się zestarzałem niemało. Myślę sobie czasem: Mój Boże! mam dwadzieścia siedem lat, a czuję się pięćdziesięcioletnim starcem.
Gdzież są lata młodości? Co się z nich zostało jako wspomnienie?
Wygarniam od czasu do czasu garść listów z szuflady i przeglądam — to listy od Epplera, od ojca lub ciebie, to znów od siostry lub Aleksandra, kiedy ten nie myślał nawet, że
będzie w Monachium i po kilku latach stanie się znanym artystą, to parę pokwitowań od krawca i szewca — ot i wszystko!
Żeby się też choć przez przypadek jakiś różowy papier zabłąkał, żeby się choć jaki zwiędły listek lub zeschnięty fiołek znalazł!
Nic, z czym by się wiązało wspomnienie jednej chwili uniesienia, jednego silniejszego uderzenia serca! Ach, jak to głupio, jak to podle!
»
Jeżeli kiedykolwiek bolał silniej nad swoim stanem to tylko ze względu na sztukę, która na tym cierpiała.
«Moje plany, moje marzenia, moje jasnowidzenia przyszłości, moje projekty prosto ku niej wiodące, słowem, moje życie całe — pisał z Reichenhallu do Kaźmierza Epplera —
wymazane ze szczętem; śladu po nim nie zostało. Jeden wiatr zimny, co mi się dostał pod prawe skrzydło płuc, wywiał wszystko!
Mówią, że mnie praca zbyt gorączkowa i ciągła do tej choroby głównie usposobiła. Niech diabli porwą!
Z próżniactwa splin — z pracy choroba piersi; nie wiem, dalibóg, co lepsze?
Żeby przynajmniej coś ważniejszego zrobić! Żeby choć trochę przeżyć samego siebie!
Ech, co to zresztą i warte!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>