Reklama:





Zapraszamy:





Album Maksa i Aleksandra Gierymskich





Na początku dziewiętnastego wieku we Francji, skąd echo walki rozniosło doktrynę po całym świecie, z jednej strony stali uczniowie Davida, obrońcy tradycji, form akademickich,
rysunku kaligraficzne poprawnego i kompozycji w pewien umówiony sposób urządzonej, którym przewodniczył nieprzejednany Ingres, kierownik paryskiej szkoły sztuk pięknych, utrzymywanej
i popieranej przez rząd; z drugiej zaś — miotali się romantycy, opętani rewolucjoniści, wielbiciele Gericaulta, zacietrzewieni propagatorowie barwności, ruchu i tragiczności w
obrazie, których do walki prowadził gwałtowny, namiętny Eugeniusz Delacroix. Walka była silna, ale krótka: w dwadzieścia lat później nikt już o niej niemo wił.
Sztuką poszła całkiem inną drogą, niż tego chciały, doktryny akademii i moda chwilowa.
Tymczasem pomiędzy obozami nieprzyjacielskimi które przezywając się wzajemnie «perukami» (akademicy) i «złoczyńcami» (romantycy), gotowe były każdej chwili pójść na noże,
powstała partia «rozsądnych, a właściwie tchórzliwych i mało oryginalnych, co w sztuce na jedno wynosi, i pogodziwszy sprzeczności obydwóch doktryn wytworzyła nową szkolę z
dawnej tradycji i z chwilowego nowatorstwa.
Ludzie krańcowi z usposobienia gaszą pragnienie albo czystą wodą, albo czystym spirytusem; ogół tymczasem, który umie i może iść tylko środkiem, będzie pił zawsze coś
pośredniego: wódkę.
Łzawy i rozmarzony Ary Scheffer i poprawny a zimny Delaroche przedstawiają właśnie taki spirytus dobrany wodą, ową doktrynę eklektyczną sztuki rozpowszechnioną przez pisma i
sztychy , która odpowiada w zupełności podniebieniu artystycznemu publiczności na przekór smakowi wybrednej krytyki.
U nas zadawalnia ona smak i publiczności, i krytyki, a może nawet więcej jeszcze krytyki niż publiczności.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>