Reklama:





Zapraszamy:





Album Maksa i Aleksandra Gierymskich





»
To jest przyczyną, dla której malarstwo religijne w ogóle jest w upadku i dla której Maks Gierymski pomimo całej swej uczuciowości, pomimo całego pokroju poetycznego, pomimo
całej swej wrażliwości na piękną stronę wiary tych, co wierzą i wierzyć mogą, nie naszkicował nawet jakiegoś obrazka religijnego, bodaj z Chrystusem, którego życie i śmierć
wstrząsały nim do szpiku kości.
Żadnego udawania!
Wyrażać uczucia, których się nie ma, przedstawiać życie, którego się nie widziało, malować dramat, w którym się nie cierpiało ani jako aktor, ani jako świadek naoczny, to
redukować malarstwo religijne do kanonów , a historyczne do bezdusznego teatru manekinów w kostiumach lub bez kostiumów, to usuwać uczucia na drugi plan lub może nawet wyłączać je
zupełnie. Bracia Gierymscy przede wszystkim nic nie udawali.
Artysta musi być szczerym, musi świadomie lub instynktownie iść za swoim temperamentem, gdyż inaczej nie znajdzie ani właściwej dla siebie drogi, ani właściwej dla siebie formy
— i tym samym nie zbogaci sztuki niczym nowym.
Jeżeli się mówi: Rafael, Michał Anioł, Rembrandt, Velasquez, Ruysdael, Hobbema, Teniers, Ostade, to się myśli: nowe indywidualności, nowe oczy, nowe wrażenia, nowe widnokręgi,
nowe sposoby wyrażania się.
Żadnego podporządkowania osobistości artysty wymaganiom opinii, upodobaniom mody, gustowi chwili, choćby te miały znaczenie jedynie nie tylko w danym społeczeństwie, ale nawet w
całym świecie!
Toteż obydwaj Gierymscy na przekór kierunkowi, jaki utrzymywał się jeszcze wszędzie, a u nas panował absolutnie, wiedzeni siłą swego temperamentu, zwrócili się od razu nie do
szkół, ale do natury, i z niej pierwsi przenieśli do naszej sztuki ową teraźniejszość, która jest jedną z cech ich odrębności artystycznych.
Dopiero od pokazania się ich obrazów najnowsze typy ludzkie, charakter prawdziwy kraju z jego naturą i architekturą, rozmaite formy życia z jego zwyczajami i obyczajami — zaczęły
zyskiwać prawo obywatelstwa w naszej sztuce.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 Nastepna>>